RSS
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Nie lubię siebie

Dlaczego w dzisiejszym świecie są osoby, które nie akceptują siebie?

Ja - tzn - moje ciało, mój charakter, mój sposób bycia, mój szacunek do siebie i do świata - ale niestety to pierwsze - ciało wysuwa się na prowadzenie. Często mówiąc, że nie lubię siebie mamy na myśli swoje ciało. Szkoda, że zapominamy o poczuciu humoru, o tym, że potrafimy kochać, że jesteśmy ludźmi,którzy popełniają błędy i każdego dnia się czegoś uczą i czegoś doświadczają - bo to właśnie jesteśmy my - prawdziwi, a nie kawałek ciała, które i tak kiedyś zgnije.

16:06, lu-petitka
Link Komentarze (1) »
sobota, 13 sierpnia 2016
wiara dziecka

Co takie małe dziecko może wiedzieć o wierze? Wie tylko, że jest Bóg, który stworzył świat i tyle...

ale czy to tylko "tyle" ? Może to aż tyle? Bo takiemu małemu dziecku wystarczy tak niewiele by wierzyć w tak wiele. Tylko my dorośli borykamy się z filozofią świata, której i tak nigdy nie zrozumiemy. A to małe dziecko wierzy i kocha Boga bardziej niż nie jeden dorosły, który wie o wiele więcej. Czy to nie piękniejsze? Takie zaufanie, nadzieja, bez podstaw - ale z sercem ... piękne

21:43, lu-petitka
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 sierpnia 2016
krzyk

Krzycząc - okazujesz swoją słabość, bo wiesz, że już nie jesteś w stanie nic zrobić tylko krzyczeć

23:21, lu-petitka
Link Dodaj komentarz »
Nie bądź jak wczoraj

Jakie było wczoraj? Jedno jest pewne - dzisiaj - wczoraj jest przeszłe, jest przeszłością, której nie da się zmienić, ale zawsze dzisiaj będzie jutrzejszym wczoraj i na tym polega cały sukces - nie na myśleniu i kombinowania układanki jutra, bo właśnie wtedy psujemy swoje dzisiaj. Nie przeżywamy go, nie ma go,odchodzi, staje się zimne i obojętne. Tak jakby nas tutaj wgl nie było, a w skutek czego nasze wczoraj to tylko zapisana kartka, którą odkładamy do szuflady... dlatego tak ważne jest, aby żyć tu i teraz. Możesz się śmiać, możesz płakać ... ale żyj - przeżywaj swoje życie - kosztuj je - to piękne. Czasami to życie będzie zbyt słone, czasem zbyt twarde, niedopieczone albo rozgotowane ale błędy się zdarzają, a my wzbogaceni o nowe doświadczenia wiemy jak żyć, by życie smakowało lepiej i tylko Ty wiesz jaki smak ma Twoje życie i tyko Ty wiesz czego w nim brakuje;) Nie bądź jak wczoraj - nie zostawaj w tyle, bądź tu gdzie jesteś ;)

15:53, lu-petitka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 czerwca 2016
niewidzialny brat

Niósł wiatr przez przedmieścia kłębek szarych dat. Coś o kim i coś dla kogoś. Jak nut zeszyt pusty szlak. Jak spokój w wojenną noc. A za wiatrem leciał liść. W myśl wolności obracał swój kształt. Raz w górę, raz w dół. Wiał poszarpany wiatr. Przerywany wspomnieniami. Otulany szalem upadłych ludzi ciałem. Ich dusze niósł na garbie swym i tak ściskał. I tak tulił. Tulił je jak mnie tato, gdy byłam mała. Bezpiecznie, cichutko, delikatnie w dużych dłoniach. Życie niczym bajka. I niech wieje, niech rozwiewa, niech dmucha jak para smocza... niech trwa - wiatr. mój niewidzialny brat.

21:29, lu-petitka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 czerwca 2016
zapas miłosci

Często kupujemy coś na zapas, aby leżało, jak będzie potrzebne to wtedy się przyda. Wiele rzeczy też gromadzimy na zapas. Jednak uczuć nie możemy mieć na zapas. Nie możemy się tyle śmiać, że zapasu wystarczy na kilka dni. Nie możemy tyle płakać, że już jutro braknie łez. Nie możemy kochać na zapas. Wciąż będzie nam mało tej miłości. Tego nietuzinkowego bicia serca. Tych uderzeń co wrzeszczą samymi sobą ze szczęścia. Tej bliskości, która kiedyś się kończy  robi miejsce na kolejne zetknięcie piękna... Nie róbmy z miłości spiżarni. Nie odkładajmy jej na półki, lecz wciąż budujmy nowe, by nigdy nie brakło dla niej miejsca...

11:19, lu-petitka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 czerwca 2016
Nauczyć się uczuć

Wczoraj oglądałam znaną "Szkołę uczuć". Film o prawdziwej szkole z miksturą wszystkich uczuć jakie tylko mogą mieć ludzie.

Choć film oglądałam już któryś raz z kolei to i kolejny raz odkryłam w nim coś innego. A mianowicie jak bardzo kobieca jest główna bohaterka. Dzisiaj, gdzie kobiety chcą być tajemnicą i zdobyciem dla facetów - kombinują z jakimiś durnymi metodami. Chcą być bardziej kobiece,a  w konsekwencji są bardziej męskie. Chcą urzekać swoją sentymentalnością i delikatnością, jednocześnie oszukując same siebie. A ta młoda bohaterka po prostu taka jest - w 100% zachowując siebie, jest delikatna, tajemnica, urokliwa i naprawdę potrafi kochać.

Chciałabym być taką kobietą. Stanowić niedostępność jako swoje naturalne, ciepłe piękno

16:21, lu-petitka
Link Dodaj komentarz »
o niczym

W pustym mieszkaniu z dźwiękiem głośnej rozmowy ptaków na gałęziach drzew. Z widokiem na wierzchołek nieba, które drapie parzysty promień słońca. Z zapachem jesiennego deszczu i letniej burzy obawą. Gdy marzenia stają piękniejszą wersją fantazji. W niej schronione jak w azylu bezpiecznej dłoni plączą się z dzisiaj. To tu co teraz i to co było tam jakby nierealne, ale dzieje się naprawdę. Ktoś mówi "kocham" i myśli Cię - całą z sercem, duszą, umysłem, ciałem. Z tęsknotą co drży jak ptak po mżawce i z nadzieją w oczach niewielu. Taka miłość co durnym się nie trafia, Tobie durnemu jest dana jak wiara żołnierzy w pokój i zwycięstwo. Taka sama.

16:15, lu-petitka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 maja 2016
Nie planuj

Trochę mnie już tu w sumie nie było. I gdy zdarza mi się tu zaglądać codziennie - ostatnio przed dobrych kilka dni zapomniałam, że wgl kiedyś pobudziłam tego pasjansa. Lecz dziś zaczynam układać go od nowa;)

 

Kilka dni temu odwiedził nas Pan Kominiarz. Duży, łysy, starczy pan początkowo sprawiał wrażenie kogoś zatwardziałego, wrogiego. Lecz gdy ocenianie przez Judasza stało się fałszywe i to wcale nie dziwne - Pan Kominiarz to miły człowiek, który ma swoja wyraźną kreskę na życiu.

Miły, ale samotny i robiący to co musi. Człowiek z planami i marzeniami, które odkrył zbyt późno. I jak to dorośli mają w nawyku (nawet taki nawyk kojarzy mi się już z patologią;/) - chciał pozostawić po sobie morał. I zostawił "nic nie planujcie" - życie samo będzie leciało, a my i tak nie zmienimy jego linii. I w tym co mówił było sporo prawdy. Pan Kominiarz też miał plany - dom, dzieci, rodzina i żona... jak każdy... nie wyszło. Więc może lepiej nie planować? Nie rozczarować się? Niech leci? Niech te dwie linie, dwóch różnych osób kiedyś się zetkną i potem staną się jedną linią, lecącą w jednym kierunku...

22:46, lu-petitka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 maja 2016
tu, wśród tylu milionów ludzi

Wszyscy boimy się, że możemy być sami...

Sami tu...

21:59, lu-petitka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 39